Prywatne szkoły językowe w większych miastach Polski zgłaszają znaczący wzrost liczby osób chcących rozpocząć kurs języka obcego. Zainteresowanie angielskim, hiszpańskim oraz językami Azji Wschodniej takie jak chiński i japoński przekracza możliwości organizacyjne instytucji.
Skutki przeciążenia kursów obejmują:
- wydłużone listy oczekujących, często trzymiesięczne lub dłuższe;
- korzystanie z większych grup zajęciowych, co obniża indywidualne podejście;
- konieczność przesunięć terminów rozpoczęcia zajęć lub utworzenia kursów o niższym priorytecie.
Przyczyny takiego stanu rzeczy są złożone. Po pierwsze, wzrost jakości wymagań na rynku pracy sprawia, że umiejętność komunikacji w językach obcych staje się często kluczowa. Po drugie, pandemia uwydatniła luki w systemie kształcenia językowego, zwłaszcza w szkołach publicznych. Po trzecie, kursanci coraz częściej wybierają intensywne kursy lub kursy specjalistyczne – tych jest znacznie mniej niż zapotrzebowanie.
Dla klientów sytuacja oznacza konieczność wcześniejszego planowania oraz gotowości do wybierania kursów online lub hybrydowych. Dla właścicieli szkół językowych — presję na rozwój infrastruktury, zatrudnianie większej liczby lektorów i oferowanie elastycznych harmonogramów.